Osser (1 293 m n.p.m.)


Widok na drewniany krzyż na skalistym szczycie góry Ostrý (Osser) z panoramicznym widokem na wzgórza Szumawy i bawarską dolinę pod jasnym niebem.
Dziś chciałbym nawiązać do mojego poprzedniego artykułu pod tytułem Szumawa: Jezioro Diabelskie i Czarne, ponieważ tę wycieczkę można pięknie rozszerzyć i połączyć z kolejnym celem – wejściem na szczyt Ostrý (Osser). Z miejscowości Železná Ruda możecie zaplanować wspaniałą trasę turystyczną, która poprowadzi Was obok Jeziora Diabelskiego i Czarnego aż na sam szczyt Osser. Znajduje się on bezpośrednio na granicy, przy czym jego najwyższy punkt leży już po niemieckiej stronie – konkretnie w Bawarii (Bayern), w powiecie Cham. Tak, jak się domyśliliście, zawitamy do Niemiec – ale nie bójcie się, zdecydowanie warto!

Jeśli więc nie czytaliście jeszcze pierwszej części o jeziorach, polecam zacząć właśnie tam – znajdziecie w niej piękny wstęp do tej niesamowitej szumawskiej przygody. A teraz zaparzcie sobie kawę lub ulubioną herbatę, usiądźcie wygodnie – i zaczynamy.

Początek trasy turystycznej + parking

Tę piękną wędrówkę na Osser polecam rozpocząć z miejscowości Železná Ruda, która jest doskonałym punktem wyjścia dla obu jezior, jak i samego szczytu. Idealny start jest bezpośrednio z parkingu przy stacji kolejowej Železná Ruda - Město, skąd możecie wyruszyć wygodnie oznakowaną trasą turystyczną. Jeśli przyjedziecie samochodem, parking jest płatny, ale dobrze dostępny i często wykorzystywany przez turystów. W sezonie polecam przyjechać raczej przed południem, ponieważ pojemność parkingu szybko się zapełnia.

Z parkingu poprowadzi Was czerwony szlak turystyczny w stronę Jeziora Diabelskiego, skąd będziecie kontynuować dalej do Jeziora Czarnego, a następnie wejdziecie na niebieski szlak w kierunku Osser. Trasa jest średnio wymagająca, z pięknymi widokami i możliwością odpoczynku po drodze. Samo wejście na Osser oferuje naprawdę przepiękne widoki – zarówno na czeską, jak i niemiecką stronę Szumawy i Lasu Bawarskiego.

Uwaga: Ze względu na trudniejsze podejścia, odcinki z kamieniami i naturalne ścieżki, trasa nie jest odpowiednia dla wózków dziecięcych ani inwalidzkich. Jest to wycieczka przeznaczona wyłącznie dla turystów w solidnym obuwiu i dobrej kondycji.

Więcej szczegółów dotyczących parkowania oraz informacje o miejscowości Železná Ruda znajdziecie w oryginalnym artykule o Jeziorze Diabelskim i Czarnym.


Na mapce powyżej widzicie kompletną trasę z miejscowości Železná Ruda aż na szczyt Osser. Całkowita długość trasy to około 16 km w jedną stronę, więc jeśli planujecie drogę tam i z powrotem, liczcie się z imponującymi 32 km łącznie. Jak już wspomniałem, to naprawdę nie jest krótki spacer po płaskim – to wyzwanie dla sprawnych turystów z dobrą kondycją.

Szczególnie chciałbym ostrzec przed podejściem między Jeziorem Czarnym a Diabelskim, które jest naprawdę wymagające. Potrafi dać w kość nawet doświadczonym piechurom – dokładnie tak, jak opisywałem już w moim poprzednim artykule o jeziorach. Koniecznie zapakujcie więc wystarczającą ilość wody, energię i chęć do pokonania samych siebie.

Gastronomia

Dwie wysokie, oszronione szklanki orzeźwiającego bezalkoholowego radlera Osser o smaku bzu, na słonecznym tarasie.
Gdy już dotrzecie na szczyt Ostrý (Osser), natkniecie się tam na przytulne schronisko o nazwie Willmann Haus. Jest to niemiecki obiekt, więc nie przyjmują czeskich koron, a jedynie euro, i niestety nie można płacić kartą – miejcie więc ze sobą gotówkę w euro.

Ceny są jak na niemieckie warunki całkiem przyjazne: piwo alkoholowe i bezalkoholowe kupicie do 5 euro za pół litra, inne napoje są również dostępne, a jedzenie oscyluje w granicach od 8 do 10 euro. Nie uważam, żeby było to rujnujące dla portfela.

My spróbowaliśmy tam świetnego radlera Osser o smaku bzu – wprawdzie nieco słodki, ale w tym upale i po ciężkim podejściu naprawdę orzeźwiający. Do tego możecie usiąść na zewnątrz z pięknymi widokami na okoliczne scenerie. Toalety są czyste i bezpłatne.

Jeśli chcecie nieco przedłużyć wędrówkę i doświadczyć Szumawy oraz Lasu Bawarskiego z innej perspektywy, skierujcie się
Wnętrze baru w rodzinnym Pensjonacie Arberwald. Drewniana lada barowa z dekoracją z nart, półki z alkoholem i przytulna górska atmosfera w jasnym pomieszczeniu z widokiem na ogród.

ze szczytu Osser po niemieckiej stronie przez Las Bawarski aż do pierwszego dużego parkingu przy drodze. Tam czeka na Was piękny widok z interesującej konstrukcji znajdującej się bezpośrednio nad drogą.

Podczas drogi niemal cały czas będziecie mieć w zasięgu wzroku Wielki Jawor (Großer Arber), o którym też sobie opowiemy – na jego szczycie znajdują się bowiem radary NATO.

Trasa poprowadzi Was dalej aż do Bayerisch Eisenstein, przez Alžbětín, a na koniec z powrotem do Železné Rudy. Całkowita długość tego wariantu to około 38,1 km – nie jest krótka, ale w przeciwieństwie do czeskiej trasy nie będziecie musieli pokonywać stromego podejścia od Jeziora Czarnego do Diabelskiego.
Zbliżenie na szklankę lanego piwa Aldersbacher z obfitą pianą na pomarańczowym stole zewnętrznego tarasu Pensjonatu Arberwald.


Podczas drogi traficie także na przyjemną restaurację z noclegami, prowadzoną przez czeską rodzinę – Pension Arberwald | Woodpecker. Mają tam bardzo miłą obsługę i atmosfera jest naprawdę przyjemna.

Ciekawostka

Czy wiecie, że ze względu na swoją charakterystyczną sylwetkę, patrząc z czeskich zboczy Szumawy i Chodzka, szczyty Ostrý i Malý Ostrý zyskały przydomekPiersi Matki Bożej”? Tę poetycką nazwę po raz pierwszy wymienił dziekan z Domažlic, Karel Hájek już w roku 1872.

Ocena

Ta wycieczka z solidnym podejściem naprawdę była tego warta. Pod koniec trochę bolały mnie plecy, ale przeżyłem to i nie zapomniałem udostępnić Reels i zdjęć na Instagramie. A teraz piszę dla Was ten artykuł, aby Wam go polecić.


Naprawdę polecamtrasę, a jeśli chcecie, spróbujte też tego dłuższego wariantu po niemieckiej stronie – dzięki temu nie będziecie musieli wchodzić z Czarnego jeziora na Diabelskie, co jest naprawdę wyczerpujące.

Gdy zdecydujecie się wyruszyć, koniecznie udokumentujcie trasę, zróbcie zdjęcia i dajcie mi znać na Instagramie – najlepiej oznaczcie mnie hashtagiem #cestujsbobisem. Będę się cieszył, jeśli moimi doświadczeniami mogę Was zmotywować do wycieczki.

Ogólnie była to świetna trasa turystyczna, warta każdej kropli potu.



MOŻE CIĘ RÓWNIEŻ ZAINTERESOWAĆ:


Podoba Ci się moja twórczość?
Obserwuj mnie na Instagramie po więcej wskazówek i inspiracji z natury.

Wszystkie zdjęcia i filmy zamieszczone na tych stronach oraz moim profilu na Instagramie są moją twórczością autorską. Jestem ich wyłącznym autorem. W przypadku zainteresowania ich wykorzystaniem proszę o kontakt poprzez prywatną wiadomość na Instagramie. Wszystkie treści są tworzone iPhonem 16 Pro.
Wykonano 21 czerwca 2025 r.


Czytaj także:

Czytaj także:

Linki: