Tradycje i zwyczaje bożonarodzeniowe: Krampus
Oryginalny wpis (grudzień 2025):
Gdy adwent rozbrzmiewa dzwonami
Krampus powoli, ale pewnie staje się częścią naszych adwentowych tradycji. To już nie tylko przerażające widowisko, ale postać z długą historią i głębszym znaczeniem. Przypomnijmy sobie zatem bez zbędnego przedłużania, skąd właściwie wywodzi się Krampus i dlaczego pojawia się w czasie adwentu do dziś.
Krampus, pradawny cień zimy
Krampus, niekiedy łączony z postacią Perchty, należy do najstarszych i najmroczniejszych postaci alpejskiego folkloru. Jego korzenie sięgają głęboko w czasy przedchrześcijańskie, prawdopodobnie celtyckie, kiedy ludzie wierzyli, że właśnie zimą świat ludzi najbardziej przenika się ze światem duchów. Podczas zimowych świąt powstawały więc dzikie procesje pełne hałasu, dzwonów i masek, których zadaniem było przepędzenie złych mocy, demonów i ciemności nadchodzącej wraz z długimi nocami.
Krampus pierwotnie nie był tym, który karze dzieci, lecz symbolem chaosu i strachu, który miał zostać wygnany poprzez hałas i ruch. Zresztą samo pochodzenie jego imienia na to wskazuje. Słowo Krampus prawdopodobnie wywodzi się z niemieckiego określenia Krampas, czyli „coś nieżywego” lub „martwego”. Nie była to istota w ludzkim sensie, lecz uosobienie mrocznych sił, które należało okiełznać.
Wraz z nadejściem chrześcijaństwa Kościół stanął przed znanym dylematem: tradycje ludowe były zbyt zakorzenione, by dało się je po prostu zakazać. Zamiast całkowitego stłumienia, doszło więc do ich przekształcenia. Krampus został włączony do obchodów św. Mikołaja i stał się jego mrocznym odpowiednikiem. Podczas gdy Mikołaj reprezentował dobro, ochronę i porządek, Krampus symbolizował grzech, strach i karę.
Być może w ten sposób Kościół starał się nie tyle wymazać ciemność, co ją oswoić. Uczynić z niej coś, co nie ma już decydującego głosu. Główną postacią pozostał Mikołaj, a obrońcą przed złem stał się Bóg, podczas gdy Krampus został odsunięty do roli ostrzeżenia – przypomnienia, że zło istnieje, ale nie ma ostatniego słowa.
Krampus dziś: grupy, maski i rzemiosło
Wielkie grupy i Krampuslauf w Austrii
Krampuslaufy to nie tylko „małe lokalne imprezy”. W austriackich Alpach są to wielkie wydarzenia folklorystyczne, w których biorą udział dziesiątki, a nawet setki grup Krampusów (tzv. Passen). Na przykład w regionie Gastein Valley co roku prezentuje się około 80 - 100 takich grup, które wieczorem przechodzą ulicami, tworząc dramatyczne widowisko pełne dzwonów, futer i drewnianych masek.
Do najbardziej znanych miejsc, gdzie odbywają się Krampuslaufy, należą tradycyjne imprezy w Salzburgu czy Innsbrucku, ale także mniejsze górskie wioski, gdzie stare zwyczaje wciąż żyją, a każdy Pass posiada swoje unikalne maski i kostiumy.
Maski, sztuka i rzemiosło
To, co czyni Krampuslaufy naprawdę oryginalnymi, to maski, ręcznie rzeźbione w drewnie. Typowo używa się na przykład limby (sosny szwajcarskiej), która jest starannie obrabiana w wyraziste, niekiedy przerażające twarze z rogami i ostrymi detalami.
U profesjonalnych twórców cena tradycyjnej maski może zaczynać się od około 600 - 800 € (około 2500 - 3500 zł i więcej), w zależności od skomplikowania projektu, wielkości i materiałów. To dlatego niektórzy uważają te maski bardziej za dzieła sztuki niż za zwykłe „rekwizyty paradne”.
Krampuslauf w Czeskich Budziejowicach i Dragon Krampus
Krampuslauf odbywający się w Czechach (np. w ↗ Czeskich Budziejowicach) jest organizowany w stylu Krampus run inspirowanego tradycjami alpejskimi. Występuje tam kilka grup z Czech oraz z zagranicy, a za organizację odpowiada grupa ↗ Dragon Krampus z Czeskiego Krumlova, która zrzesza entuzjastów tych masek i parad.
Podczas wydarzenia często pojawiają się dziesiątki uczestników w kompletnych kostiumach, którym towarzyszy show z ogniem i dźwięk dzwonów, dzięki czemu widzowie mogą poczuć atmosferę zbliżoną do austriackich Krampuslaufów, choć w naszym środowisku jest to wciąż bardziej wydarzenie kulturalne i widowiskowe niż czysto tradycyjne święto folklorystyczne.


